Header

Beauty

Dzień dobry w poniedziałek! Zaczynam kolejny tydzień kiedy trwam w swoim postanowieniu. Ograniczyłam słodkości, niezdrowe przekąski, włączyłam aktywność fizyczną. Postanowiłam do tego wszystkiego włączyć zabieg na brzuch, który pomoże mi pozbyć się tkanki tłuszczowej z tego obszaru.

Każdy z nas ma takie miejsce na swoim ciele, w którym gromadzi tkankę tłuszczową. I niestety to nie są piersi jak większość z nas by sobie tego życzyła 😊 Moją piętą Achillesa jest brzuch, który jest oporny na wszelkiego rodzaju aktywność fizyczną. Zabieg Maximus, któremu się poddałam wykorzystuje oddziaływanie fali radiowej. W wyniku podgrzania tkanek następuje obkurczenie się włókien kolagenowych. Już po pierwszy zabiegu widoczne jest ujędrnienie oraz napięcie skóry. Sama jestem kosmetologiem i wierzę, że terapie łączone przynoszą najlepsze efekty, więc mam nadzieję, że w moim przypadku też tak będzie!

Klinika, której zaufałam nazywa się SKIN CONCEPT i znajduje się w odległości 1,5 km od mojego mieszkania. Więc mam ich po sąsiedzku 😊 Z Sylwią, która na zdjęciu wyżej trzyma głowicę, przed pierwszym zabiegiem zrobiłyśmy pomiary, więc po całej serii dam Wam znać czy mięśnie skryte głęboko pod pierzynką z tłuszczu wyszły z ukrycia 😜 Pamiętajcie, że każdy zabieg z zakresu kosmetologii oraz medycyny estetycznej musi być dobrany do Was po wnikliwej konsultacji, która powinna zostać przeprowadzona po przekroczeniu progu gabinetu. Jeżeli macie jakieś pytania w dziedzinie kosmetologii to śmiało! A tymczasem życzę udanego tygodnia i zobaczcie jak klimatycznie jest w SKIN CONCEPT. Dziewczyny chyba wiedziały, że kocham tulipany ❤

Bloguj z telefonu komórkowego - Nouw - jedna z najlepszych aplikacji do blogowania - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Beauty

Kiedy temperatura za oknem spada i odpalam kaloryfery to oznacza, kłopoty z moją skórą. Niestety tak już mam, że moja cera jest bardzo kapryśna! Każda zmiana temperatury, wody powoduje u mnie wypryski. Jesień/zima jest idealnym momentem na rozpoczęcie przygody z kwasami, dlatego postanowiłam zmienić moją pielęgnację domową na bardziej profesjonalną. Zestaw, który widzicie poniżej, jest również idealną kuracją domową przed terapią kwasami w gabinecie kosmetycznym.

❕Kwas migdałowy od dawna znany w dermatologii oraz medycynie estetycznej. Otrzymywany poprzez hydrolizę wyciągu z gorzkich migdałów. Posiada silne działanie rewitalizujące, bakteriobójcze, a także rozjaśniające. Kwas do stosowania o każdej porze roku, ponieważ nie zawiera substancji fotouczulających.  Nie powoduje powstawania przebarwień pozabiegowych, ale pamiętajcie: filtry używamy przez cały rok!

Dam Wam krótką instrukcję obsługi tych preparatów, a jeżeli będziecie miały więcej pytań to dajcie znać w komentarzach.

Po wykonaniu demakijażu przy użyciu płynu micelarnego, myję twarz pianką Mandel Foaming. Pianka jest delikatnym środkiem myjącym, który na drugim miejscu w składzie ma kwas migdałowy. Znajdziecie tam również łagodzący panthenol, intensywnie nawilżający kwas hialuronowy, kwercetynę o działaniu antyoksydacyjnym. Preparat świetnie przygotowuje skórę przed nałożeniem kremu, zwiększa penetrację i efekt działania.

Kolejnym krokiem jest Mandel Active Gel. To preparat o wysokim stężeniu kwasu migdałowego. Stosowałam go wymiennie z kremem na noc, co trzecią noc. Rano skóra była fajnie napięta, rozjaśniona, zaczerwienia zdecydowanie wyciszone. Na skórze zaobserwowałam delikatne złuszczanie drobno-płatkowe, ale nie u każdej osoby ono wystąpi.

Po dwóch tygodniach codziennego stosowania zauważyłam rozświetlenie twarzy, znacznie zwężone pory (ujścia mieszków włosowych). Żadna maść dermatologiczna nie dała mi tak świetnego efektu! Będę starała się częściej dzielić z Wami takimi nowinkami kosmetycznymi.

Są to preparaty produkcji włoskiej. Więcej informacji o tych preparatach znajdziecie na stronie Fenice link tutaj.

Udanego weekendu!

Ż.

Likes

Comments