Header

Fashion, Beauty

No dobra! Zamiast napisać klasyczny list do Świętego Mikołaja stworzyłam post! Mam nadzieję, że mój M dzięki temu, pierwszy raz nie powie "nie mam pomysłu na prezent". To nic, że większość z Was tutaj to Kobiety. Jeżeli coś Wam wpadnie w oko, zawsze możecie swoim Mikołajom, oczywiście przez przypadek podesłać link do bloga. Ja postaram się każdą z rzeczy podlinkować albo dać jasne wskazówki tak, aby było naprawdę łatwo kupić ten wymarzony prezent. Czasu zostało mało, ale większość sklepów internetowych w tym okresie pracuje na najwyższych obrotach, więc powinno się udać. Koniecznie dajcie znać czy macie podobne prezentowe marzenia.

BIELIZNA

Okres zimowy, jest jedynym kiedy chętnie noszę czerwoną bieliznę. Po pierwsze jest to kolor, który kojarzy mi się tylko ze świętami, a po drugie ubierając się zima na cebulkę, bielizna jest skryta pod kilkoma warstwami i kolor nie rzuca się w oczy. Ten przepiękny biustonosz pochodzi z kolekcji Velvet spotlight Triumph.

Skarpetki TRIUMPH (Panowie 😉 pamiętajcie, że każda podkreślona nazwa to link do produktu)

INSPIRACJE

Jeżeli ktoś mnie zapyta o ulubiony dodatek do mieszkania, to bez chwili zawahania odpowiem, że jest to świeca. Im większa i bardziej pachnąca tym lepiej! Ja w tym roku sama sprawiłam sobie prezent i już zaopatrzyłam się w dwa duże słoiki. Mój ulubiony świąteczny zapach to Winter Glow. A Wy macie jakieś swoje ulubione?

Kolejny produkt na liście prezentów to róż Nars, kolor Super Orgasm. Nazwa mówi wszystko! Używam go od ponad 6 miesięcy i nie wyobrażam sobie bez Niego makijażu.

Różowy flakon to jedne z moich ulubionych słodkich zapachów VIKTOR & ROLF Bonbon. W dodatku flakon świetnie zdobi damską toaletkę.

Różowe słuchawki będą super prezentem dla tych kobiet, które kochają gadżety - tak samo jak ja! Do mnie już przyszły w tym tygodniu. Happy Plugs do PL wysyłają bardzo szybko!

Do kompletu brakuje mi tylko case na Iphona od Chiara Ferragni. Prawda, że jest cudny?

Ach ten Dior! Błyszczyk, który uzależnia Dior Maximizer i różowe perfumy dla fanek kwiatowych kompozycji Miss Dior Blooming Bouquet.

Kosmetyczka może być tylko pretekstem, aby zabrać faceta na zakupy do warszawskiego sklepu Victoria's Secret w Arkadii. Wreszcie w Polsce jest dostępna moja ulubiona kolekcja PINK.

Klasyka zawsze na tak, więc idealna czerwona szminka CHANEL mogłaby na stałe zagościć w mojej kosmetyczce.

Nie mogłam zapomnieć o ukochanej przez wszystkie "sroczki" biżuterii. To chyba najbardziej bezpieczny prezent. Ja tej zimy wybrałam Smartwatcha Fossil Q, który skradł moje serce. Pierwszy raz, tak bardzo spodobała mi się biżuteria w różowym złocie. Oczywiście najlepiej wygląda w duecie z bransoletką. Zestaw będziecie mogły zobaczyć w jutrzejszym wpisie.

Mój list do M, zawiera również prezenty praktyczne takie jak: marmurowa deska, którą planuję kupić od ponad roku! Kubek ze świątecznym motywem. To nic, że powoli brakuje na nie miejsca w kuchni. Ciepły koc! Najlepiej futrzany albo z wełny czesankowej. Super prezentem będzie też ciepła bluza, z kapturem lub bez. Gucci lub nie! 😉

Zaprojektuj swój blog - wybierz jeden z mnóstwa gotowych szablonów na Nouw lub utwórz własny, metodą „wskaż i kliknij” - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Wedding

Wracam, do Was z tematem ślubnym. Wiem, że duża część z Was czekała na ten wpis. Ja się bardzo cieszę, że mogę jeszcze raz wrócić wspomnieniami do tego dnia. Zastanawiam się tylko od czego tu zacząć, ale najlepiej od początku!

Ogromną pomocą przy organizacji wesela oraz w dniu ślubu była dla nas Patrycja z Wedding Art & C. Przesympatyczna, zawsze uśmiechnięta, pozytywnie nastawiona, nawet w tych stresujących momentach. Działała kojąco, jak melisa na moje nerwy i stres. Ten dzień jest na tyle ważny, że zapada w pamięci na całe życie. Każda z nas chciałaby, aby wszystko odbyło się perfekcyjnie zgodnie z planem. Cudownie jest mieć obok siebie kogoś kto swoim perfekcyjnym okiem zadba o najmniejszy detal. Nasz ślub to było jeszcze większe wyzwanie, ponieważ na początku czerwca zaczęliśmy całe przedsięwzięcie. Więc mieliśmy niecałe 4 miesiące na realizację!

09.09.17 zaczął się dla mnie przed 5 rano! Obudził mnie hałas imprezujących gości hotelowych, którzy postanowili o 4:45 poczuć się jak na stadionie i zaczęli trąbić na wuwuzeli. Muszę przyznać, że nie był to wymarzony dźwięk tego poranka. Jak tylko otworzyłam oczy, postanowiłam sprawdzić pogodę, ponieważ przez ostatni tydzień każdego dnia padał deszcz. Było szaro, buro, paskudnie! Temat pogody sprawiał, że stresowałam się dużo bardziej. Nie miałam w planach okrycia wierzchniego ani białej parasolki. Natomiast tej soboty, od samego rana świeciło słońce! To niesamowite, że właśnie na ten jeden dzień pogoda była wymarzona, ale wiem, że to zasługa mojej świętej pamięci Babci ❤

Nie obyło się tego dnia bez kolejnych niespodzianek! Ksiądz udzielający nam ślubu spóźnił się do Kościoła 15 minut. Czas oczekiwania na Księdza przed ołtarzem, bezcenny! Dodam, że nasz ślub był na 15, a na 16 był już zaplanowany kolejny!

Kolejny psikus to znikający szampan Moët, którego otrzymaliśmy w prezencie, a na sam koniec przyjęcia zaginął w tajemniczych okolicznościach! Całe szczęcie kilka tygodni później wrócił w nasze ręce. Świetna pamiątka, która będzie z nami przez lata czekała na wyjątkową okazję. Od lampki szampana Moët również zaczęliśmy nasze przyjęcie. To był chyba jedyny moment wytchnienia i celebracji chwili na hotelowym pomoście w blasku zachodzącego słońca.

Jedną z pierwszych rzeczy, którą wybraliśmy jednogłośnie, były obrączki. Od zawsze wiedziałam, że to musi być prosty klasyczny model.. Idealne, w białym złocie znaleźliśmy w Apart. Jedynym urozmaiceniem jest laserowy grawer, który jest bardzo wyraźny i trwały. Nasz wybór znajdziecie tutaj (APART Model 102).

Wszystkie słodkości, które zobaczycie poniżej wykonała dla nas Urszulka. W 200% odzwierciedliła moje wyobrażenie o Słodkim Stole. Wszystkie kolor zostały zachowane zgodnie z motywem przewodnim Tiffany. Cake popsy w jej wykonaniu to jedna z najlepszych słodkości jakie jadłam. Musicie spróbować!

O oprawę florystyczną zadbał Andrzej z Flora Concept, na którego zdecydowałam się tydzień przed ślubem! Już po wszystkim śmiałam się, że On był mi przeznaczony i to na Niego właśnie czekałam. Wizjoner i perfekcjonista w każdym calu! Rozumieliśmy się bez słów! Marzyło mi się połączenie eukaliptusa z białymi kwiatami. Postawiliśmy na różę, hortensję oraz eustomę. Przesyłka ze świeżymi kwiatami przyszła w dniu ślubu do hotelu. Chyba nie ma piękniejszej dekoracji niż świeże, pachnące kwiaty. A w moim bukiecie ślubnym zakochałam się od pierwszego wejrzenia!

Dekorację kościoła wrzucę w kolejnym poście. Każdy post w tematyce ślubu możecie wyszukać przez kategorię "WEDDING" na blogu. Papeterię oraz zaproszenia wykonała dla nas firma Papierove. Post z zaproszeniami znajdziecie tutaj, Jeżeli macie jakieś pytania to dajcie znać w komentarzach. Obiecuję, że odpowiem na każde!

PHOTOGRAPHY: http://weddingstudios.pro/

Likes

Comments